Czas pracy a szkolenia zawodowe

Pracownik pracuje od poniedziałku do piątku po 8 godzin czyli 40 godzin tygodniowo. Pracodawca wysyła go na kurs który trwa przez 8 tygodni od piątku od 1600 do niedzieli do godzin popołudniowych (czyli w weekend). Pracodawca zapewnia pracownikom pełne zakwaterowanie z wyżywieniem. Moje pytanie: czy pracodawca ma obowiązek   tym pracownikom wypłacić jeszcze jakieś zobowiązanie i czy im należy się dodatkowo jakiś urlop.

 

            Pomimo liczny zmian w Kodeksie pracy sprawą budzącą nadal wiele wątpliwości jest kwestia zaliczenia udziału pracownika w szkoleniach do czasu pracy. W doktrynie stanowiska dotyczące zaliczenia są podzielone. Jedni stwierdzają, że czas uczestniczenia w szkoleniu nie jest czasem pracy, drudzy przeciwnie, że należy zaliczyć pracownikowi udział w szkoleniu do czasu pracy i rozliczyć go poprzez wypłacenie dodatkowego wynagrodzenia lub udzielenie czasu wolnego od pracy, a inni uzależniają zaliczenie do czasu pracy od rodzaju szkolenia.

 

Zgodnie z art. 128 k.p. czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Ponadto na podstawie art. 100 k.p. pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie, dbać o dobro zakładu pracy oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.

 

Jedynie w przypadku szkoleń z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy sprawa nie budzi wątpliwości, że szkolenia te odbywają się w czasie pracy i na koszt pracodawcy (art. 2373 § 3 k.p.). Można się zastanawiać, dlaczego ustawodawca w sposób wyraźny odniósł się do szkoleń w zakresie bhp, a nie uczynił tego w stosunku do innych szkoleń. Odpowiedzi mogą być dwie: ustawodawca uznał, że sprawa jest oczywista, iż udział we wszystkich szkoleniach powinien być wliczany do czasu pracy lub oznacza to, że udział w innych szkoleniach niż bhp nie powinien być wliczany do czasu pracy.

 

Według mnie odpowiedź druga jest prawidłowa, chociaż jak wcześniej pisałem można spotkać w literaturze wypowiedzi odmienne. Chociażby pogląd Arkadiusza Sobczyka, że wliczanie czasu spędzonego na szkoleniach do czasu pracy powinno być uzależnione od polecenia pracownikowi wzięcia udziału w organizowanych przez pracodawcę szkoleniach oraz od charakteru takich szkoleń (Szkolenia a czas pracy, MoPr Nr 7/2005, s. 182-184). Autor artykułu wyraźnie sugeruje, że tylko szkolenia związane bezpośrednio z charakterem pracy u danego pracodawcy oraz otrzymanie polecenia służbowego wzięcia udziału w szkoleniu zobowiązuje do zaliczenia czasu szkolenia do czasu pracy pracownika. Tym samym, jeżeli szkolenie posiada charakter ogólny lub nakierowane jest na zdobycie kwalifikacji (umiejętności), które mogą być wykorzystane również u innych pracodawców, czasu szkolenia autor nie zalicza do czasu pracy.

 

Wydaje mnie się, że taki pogląd nie jest jednak uzasadniony prawnie i jest jedynie poglądem w nieunormowanej prawnie kwestii.

 

W podobny sposób traktuje tę kwestię Tadeusz Nycz w artykule „Czas pracy a szkolenie zawodowe”, który przewiduje obowiązek zaliczenia szkolenia do czasu pracy, gdy pracodawca wydał pracownikowi polecenie służbowe uczestnictwa w szkoleniu. „Pracownik, który otrzymał polecenie służbowe uczestnictwa w danym szkoleniu zawodowym (bez względu na formę czynną czy bierną), realizuje wiążące go podporządkowanie pracodawcy, będące cechą każdej formy stosunku pracy. Pracownik jest zobowiązany takie polecenie wykonać (art. 100 § 1 K.p.), gdyż niewątpliwie dotyczy ono pracy i nie jest sprzeczne ani z przepisami ani z treścią umowy o pracę.

 

Autor stwierdza dalej: Uczestnictwo w szkoleniu zawodowym następuje na wyraźne wiążące życzenie pracodawcy i w jego interesie, skoro pracodawca uznał niezbędny udział pracownika w szkoleniu. Dochodzi tutaj do wyczerpania przesłanki definicji czasu pracy, ponieważ pracownik jest gotów pracę wykonywać, lecz nie wykonuje jej, zachowując się zgodnie z otrzymanym od podmiotu zatrudniającego poleceniem.

 

Pracodawca ma przy tym możliwość zmiany swojego polecenia, np. w trakcie szkolenia zawodowego trwającego kilka dni może pracownika odwołać i polecić mu, aby stawił się do zakładu pracy celem wykonania jakiejś pracy, gdy uzna z punktu widzenia własnego interesu istnienie pilniejszej potrzeby aniżeli dalsze uczestnictwo pracownika w szkoleniu zawodowym.

 

Pracownik pozostaje więc ewidentnie w czasie szkolenia zawodowego w dyspozycji pracodawcy, który decyduje w ramach władztwa zakładowego, jak pracobiorca ma się zachować. Trudno znaleźć uzasadnienie prawne, czy racjonalne na to, aby w takim przypadku czas poświęcony  szkoleniu zawodowemu nie zaliczać do czasu pracy”

Zaprezentowane przez Tadeusza Nycza stanowisko jest jednoznaczne, czas szkolenia to czas pracy, jeżeli pracownik otrzymał polecenia wzięcia udziału w szkoleniu.

 

Według mnie nie jest to takie oczywiste, gdyż jeżeli by tak było, to dlaczego ustawodawca w sposób wyraźny odniósł się wyłącznie do szkoleń bhp. Jeżeli wszystkie szkolenia odbywane poza rozkładem czasu pracy pracownika, miałyby być wliczane do czasu pracy – w tym również i szkolenia z zakresu bhp – to zbędny byłby art. 2373 § 3 k.p. – zobowiązujący do wliczania tego szkolenia do czasu pracy. Jeżeli ustawodawca w sposób wyraźny podkreśla udział pracownika w szkoleniu bhp, to moim zdaniem oznacza to, że nie przewidział zaliczenia udziału w innych szkoleniach do czasu pracy. Inaczej przepis art. 2373 § 3 k.p. wydaje się zbędny.

 

Przychylam się bardziej do poglądu zaprezentowanego przez Piotra Wojciechowskiego – byłego wicedyrektora Departamentu Prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy, który wskazując na obowiązek wykonywania pleceń przełożonych (art. 100 k.p.) nie widzi wystarczająco silnych argumentów prawnych, aby twierdzić, że polecenie takie dotyczyć może także szkoleń poza przyjętym rozkładem czasu pracy. Uważa, że jest to oferta pracodawcy skierowana do pracownika, na temat wzięcia udziału w szkoleniu, które odbywać się ma poza rozkładem czasu pracy pracownika. Wydanie takiego polecenia nie jest dla pracownika wiążące, a tym samym czas przeznaczony na szkolenie nie jest wliczany do czasu pracy.

 

Przyjmując do wiadomości zaprezentowane stanowisko uważam, że nie jest ono do końca prawidłowe, gdyż pracodawcy przysługuje prawo wydawania pracownikowi poleceń również po zakończeniu godzin świadczenia pracy i nie jest to żadna oferta lecz decyzja, której niewykonanie skutkować może konsekwencjami, do rozwiązania stosunku pracy włącznie.

 

Nie może być wątpliwości, że czas udziału w szkoleniu, należy zaliczyć do czasu pracy, jeżeli:

a)    odbywa się w ramach rozkładu czasu pracy pracownika, np. od godziny 1200 do 1400,

b)    strony zawierając umowę o podnoszenie kwalifikacji wyraźnie to zastrzegły,

c)    obowiązek zaliczenia wynika z przepisów szczególnych lub wewnątrzzakładowych

d)    pracodawca bez zawierania umowy o podnoszenie kwalifikacji złoży oświadczenie, że zobowiązuje się do wliczenia czasu szkolenia do czasu pracy

Wydaje mnie się, że pogląd mój o niezaliczaniu udziału w szkoleniu do czasu pracy, bez wyraźnej podstawy prawnej lub decyzji pracodawcy, potwierdzają przepisy art. 1031 i nast. k.p., które również nie przewidują wliczania czasu szkolenia (nauki) do czasu pracy, mimo że podnoszenie kwalifikacji zawodowych następować będzie z inicjatywy pracodawcy.

 

Jedyne gwarantowane uprawnienia w związku z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych to:

a)    urlop szkoleniowy oraz

b)    zwolnienie z części lub całości dnia pracy, na czas niezbędny, by punktualnie przybyć na obowiązkowe zajęcia oraz na czas ich trwania.

 

Ustawodawca w art. 1033 k.p. pozostawił pracodawcy możliwość przyznania pracownikowi podnoszącemu kwalifikacje zawodowe dodatkowych świadczeń, które mogą np. dotyczyć zaliczenia udziału w szkoleniu po godzinach normalnej pracy do czasu pracy.

 

Należy założyć, że ustawodawca posiada wiedzę, że kwalifikacje zawodowe mogą być podnoszone poza rozkładem czasu pracy pracownika, i gdyby zechciał, zagwarantowałby pracownikom zaliczenie tego okresu do czasu pracy.

 

Analiza art. 1031 § 3 k.p. wykazuje, że pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia za czas zwolnienia z całości lub części dnia pracy. O „zwolnieniu” można mówić jedynie wówczas, gdy pracownik miał obowiązek świadczyć pracę w pewnym przedziale godzin, czego nie można odnieść do udziału w szkoleniu po godzinach wyznaczonej pracy. Oznacza to, że biorąc udział w szkoleniu w dniu wolnym od pracy lub w dniu pracującym, ale po zakończeniu wyznaczonej rozkładem liczbie godzin pracy, pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia, a więc nie jest ono zaliczone do czasu pracy.

 

Ponadto wynagrodzenie należy się za pracę wykonaną (art. 80 k.p.), a takiej pracownik nie wykonywał. Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią.

Pracodawca obowiązany jest tak organizować pracę pracownikom, aby zachowane zostały przepisy gwarantujące odpoczynek dobowy i tygodniowy. Jeżeli przyjmiemy, że pracownik wykonuje prace od poniedziałku do piątku, to nie należy on do grupy pracowników świadczących pracę w niedziele, a to oznacza, że nie można zobowiązać pracownika do udziału w szkoleniu, które odbywa się w niedzielę, jak również bez zachowania 11 godzinnego odpoczynku dobowego.

 

Zgodnie z art. 1032 § 1 k.p., jeżeli pracownik przystępowałby do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe, to przysługuje mu urlop szkoleniowy w liczbie 6 dni z prawem do wynagrodzenia. Zakończenie szkolenia bez przeprowadzania egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe nie uprawnia do urlopu szkoleniowego.

 

Pracodawca pokrywając pracownikom koszt przejazdu na szkolenie, koszt zakwaterowania oraz wyżywienia, zwolniony jest z wypłacania należności delegacyjnych.

 

Podkreślam, że zaprezentowałem własne stanowisko w sprawie przedstawionej w pytaniu, którego nie musicie Państwo respektować.

 

Przedstawiłem w sumie cztery poglądy dotyczące zaliczenia udziału w szkoleniu do czasu i zapewniam, że nie są to jedyne z jakimi można się zapoznać w literaturze. Brak orzecznictwa w tym zakresie pozostawia dużą swobodę w ocenie prawidłowości decyzji pracodawcy, gdyż większość z nich nie zalicza udziału w szkoleniu do czasu pracy. Wystarczył by jeden przepis, który rozwiałby wszelkie wątpliwości, chyba że jest on niepotrzebny, gdyż sprawa jest uregulowana pośrednio w przepisach Kodeksu pracy, które muszą być tylko prawidłowo odczytane.

 

Podstawa prawna:

  • art. 80, 100, 1031-6, 2373 § 3 k.p.
  • A. Sobczyk, Szkolenia a czas pracy, MoPr Nr 7/2005, s. 182-184.
  • P. Wojciechowski, Szkolenia a czas pracy, NoPr Nr 9/2005
  • T. Nycz, Czas pracy a szkolenia zawodowe, art. zamieszczony na stronie internetowej 18.12.2004r.

 

Zygmunt Stanisławski

6 maja 2011r.

dodano: 3 stycznia 2012 13:32; oglądano: 114 razy

Zobacz także:



Created by Nuvola.pl